niedziela, 5 czerwca 2016

Włosy po podcięciu.

Cześć wszystkim czytającym :D
W środę wybrałam się do fryzjera. Miałam iść wcześniej ale moja ukochana fryzjerka wyjechała na urlop a ja z racji, że jestem uprzedzona do fryzjerów nie zamierzałam ryzykować pójściem do innego.
Tak więc do rzeczy...
Włosy przed podcięciem:


Postanowiłam najpierw podciąć około 3 cm. Po głowie jednak ciągle chodziła mi myśl żeby obciąć cały ten lichy "ogonek". No i w końcu gdy przyszło co do czego zdecydowałam się na tą drugą opcje. :)
Moja fryzjerka po rozmowie ze mną uznała, że najlepiej będzie podciąć je maszynką, tak też zrobiłyśmy.
Włosy po podcięciu:
A tak prezentują się teraz. Jest sporo krócej, ale przynajmniej końce wyglądają na gęstsze i w końcu są w miarę równe! :D Co prawda na zdj są delikatnie odgniecone od gumki ale i tak myślę, że dobrze widać różnicę. :)

A tak wgl... Używam olejku Khadi od naprawdę niedawna, może 2 tygodni i mogę już stwierdzić jedno... - DZIAŁA!!!! :D
Przyrost przez ten czas to około 1,5 cm ( same z siebie w ciągu miesiąca rosną niecały jeden cm ) więc jestem naprawdę zadowolona. Zobaczymy ile dokładnie będzie po całym miesiącu a wtedy napewno pojawi się recenzja. :) Fajne jest też to, że znacznie mniej włosów mi ostatnio wypada co też przypisuje temu olejkowi. Oprócz tego rośnie też jeżyk baby-hair :D

Pozdrawiam.
Kamila 

środa, 25 maja 2016

Cała prawda o moich włosach.

Od kiedy pamiętam moje włosy nie były nigdy grube i gęste.
Zawsze miałam cieniaski w dodatku średniej gęstości. Przez lata zaniedbywania ich, farbowania, prostowania i niszczenia na milion innych sposobów doprowadziłam je do tragicznego stanu.  Z niskiej porowatości doszło do tego, że miałam porowatość wysoką ;o.
Teraz jest średnia, choć naturalne odrosty ( 8 cm ) są już niskiej porowatości. Za to niestety końcówki są dalej w kierunku wysokiej.

Tak prezentowały się jeszcze w lutym.


 Jedna wielka masakra. Połamane, nierównej długości, suche i bez życia.

Dziś mają się już odrobinę lepiej dzięki bogatej pielęgnacji.
- Codzienne kilkugodzinne olejowanie w misce.
- Nakładanie maski na włosy minimum 4 razy w tygodniu na pół godź pod czepek.
- Zabezpieczanie końcówek.
- Wzbogacanie masek półproduktami.
- Codzienne używanie odżywek.
- Systematyczne podcinanie.
- Płukanki ( np. Pokrzywowa).
- Kuracje od wewnątrz ( np. drożdże Lewitan, Biotebal, Vitapil itp. )
- Wcierki, wcierki, wcierki i jeszcze raz wcierki.

Tak wyglądają aktualnie : 
Niestety posiadam tylko takie zdj.

Na pierwszy rzut oka widać jak poprawił się ich stan.
Długa droga przede mną. Mam plan który muszę zrealizować - włosy do wcięcia w talii.
Nigdy w życiu nie udało mi się zapuścić dłuższych niż do zapięcia od stanika. W końcu cienkie włosy nie są takie łatwe w utrzymaniu :P.
Ale dam radę.


Ten blog będzie moim dziennikiem. Będę zapisywać w nim swoje przemyślenia, sprawdzone sposoby na włosy, pielęgnacje, recenzje produktów i wiele ciekawostek które może się komuś przydadzą.

Pozdrawiam,
Kamila.